Preloader image

Gęsina, gęsina, gęsina – czy aby dobra tylko na Świętego Marcina?

Wielu z nas gęsinę kojarzy jedynie z tłuszczem – zdrowym czy niezdrowym, lecz ciągle tłuszczem, niepożądanym w wielu dietach. A przecież, gęś jest arystokracją drobiu a jej tłuszcz to dużo kwasów jedno- i wielonienasyconych, w tym znacznie więcej korzystnych dla serca kwasów omega-3 i omega-6 w porównaniu z mięsem indyczym lub kurzym. Gęsi smalec ma niską temperaturę topnienia, co czyni go łatwo strawnym.

Gęsina w Polsce jest mało doceniona, niektóre regiony przypominają sobie o niej jesienią, na obchody Św. Marcina, inne całkowicie zapomniały o niej w swoich menu. Polska, tymczasem, jest największym producentem gęsi w Europie. Niestety większość tego szlachetnego mięsa trafia na eksport, głównie do Niemiec. Nieświadomi – nasi rodacy – zupełnie nie zdają sobie sprawy z tego, że gęsina jest zdrowsza od wieprzowiny a równie ławo dostępna.

Jest:

  1. Tłusta lecz zdrowa.
  2. Doceniana za granicą.
  3. Żywi się jedynie zdrowymi produktami – owsem i trawą.
  4. Zawiera dużo białka.
  5. Obniża poziom cholesterolu.

 

Dla świadomych – idealna, dla nieświadomych do spróbowania. Kiedyś gęś, kaczka, perlicza były bardzo cenione przez Polaków, dziś tylko nieliczni nadal korzystają ze zdrowego i niezwykle smaczne mięsa pochodzącego od tych zwierząt. Lipowe Wzgórza stale hodują gęsi i pozostały drób, by cieszyć się jego smakiem podczas długich wieczorów z rodziną i gośćmi. Polecamy tradycyjną gęś pieczoną z jabłkami. U nas już niedługo zagości na stole.